Forum TePeWu

Komuna znaczy wspólnota

Oryginalny tekst tutaj: http://tepewu.wprzemianie.pl/2020/03/02/komuna-znaczy-wspolnota/

Większość współczesnych nie wie, że słowo „komuna” i jego pochodne ma więcej (i wcześniejszych) znaczeń niż „zbrodniczy ustrój totalitarny”, z jakim nauczono nas ją kojarzyć. Polska wikipedia jest żałośnie małomówna na ten temat (https://pl.wikipedia.org/wiki/Komuna), ale przynajmniej pokazuje, że komuna to po prostu wspólnota o pewnych szczególnych cechach:

  • egalitaryzm (równość wszystkich uczestników)
  • brak biurokracji
  • przywiązanie emocjonalne uczestników do całej wspólnoty (będącej „rodziną z wyboru))
  • wspólny budżet
  • wspólne podejmowanie decyzji

Doczytawszy wersję angielską hasła w Wikipedii, dowiemy się, że współcześnie komuny określane są jako „społeczności intencyjne”. W Polsce ten termin jest bardzo mało znany i przeważnie mylony z sektami i innymi takimi.

Dlaczego w ogóle o tym piszę? Ano dlatego, że mamy w polskiej tradycji bardzo ciekawe „przedkomunistyczne komuny”, o których warto się dowiedzieć więcej. Jeślibym miał wskazać pojedyncze źródło inspiracji do mojej pracy nad TePeWu, to jest to tekst, który zamieszczam poniżej.

Jego autor, Edward Abramowski, był przez jakiś czas jednym z głównych teoretyków polskiego ruchu kooperatystycznego (spółdzielczego). „Ustawa Stowarzyszenia Komuna” z 1901 roku pokazuje wszystkie istotne elementy wspólnotowości niezależnej, wyzwalajacej się spod władzy państwa i kapitału.

W tekście zamieszczonym poniżej (oryginał jest tutaj) zrobiłem jedną zmianę: wyklęte słowo „komuna” i jego pochodne zastąpiłem słowem „wspólnota” (Wikipedia). To pozwoli czytelnikowi czytać i analizować treść bez ciągłego obijania się o wpojone nam przekonanie, że „komuna jest be”. Bardzo jestem ciekaw waszych opinii na temat takiego (radykalnego bardzo) programu społecznego.


Ustawa stowarzyszenia „Wspólnota“

I. Zasady ogólne.

  1. Wspólnota uważa, że są trzy źródła nędzy ludzkiej, zarówno fizycznej, jak moralnej: własność prywatna, państwo i praca przymusowa dla utrzymania życia, że zatem wszechstronne wyzwolenie człowieka wymaga przedewszystkiem i jedynie zniszczenia tych źródeł, zniszczenia własności prywatnej, stawiając na jej miejscu wspólnotowe współżycie ludzi, t. j. własność wspólną, zniszczenie państwa jako zorganizowanej siły przymusu i gwałtu nad jednostką, zastępując je przez wolne stowarzyszenia zaspakajające zbiorowe potrzeby ludzi w sposób naturalny, t. j. bez pomocy kodeksu karnego i siły policyjnej, zniszczenie pracy przymusowej przez przyznanie każdemu człowiekowi bezwzględnego prawa do korzystania ze wspólnych bogactw według potrzeb swoich.
  2. Wspólnota uważa, że takie przeinaczenie świata ludzkiego nie może odbyć się na drodze rewolucji biurokratycznej, t. j. za pomocą nowej władzy, któraby, jako parlament socjalistyczny lub rząd spiskowy narzuciła ludziom nowe formy życia społecznego; nie może zaś dlatego, że ani wspólnota, ani bezpaństwowość nie daje się zaszczepić w duszach ludzkich środkami policyjnemi, wspólnota zaś utrzymana przymusowo, wbrew naturalnym potrzebom mas ludowych, sama sobie zaprzecza i staje się tylko nową postacią ucisku państwowego.
  3. Wspólnota uważa, że przeinaczenie świata ludzkiego odbyć się może tylko w drodze rewolucji moralnej, t. j. przez wytworzenie się w ludziach takich potrzeb i zwyczajów, które sprzeciwiają się zasadniczo panującym instytucjom społecznym i dążą żywiołowo do stworzenia instytucyj nowych, sobie odpowiednich. Uważa zatem, że ażeby zniszczyć własność prywatną, trzeba wytworzyć zwyczaje i potrzeby wspólnotowe i doprowadzić do tego, aby ludzie w swoim życiu prywatnem i codziennem zaprzeczali prawu własności, pomimo że prawo to istnieje nazewnątrz nich, jako instytucja panująca, tak samo, aby zniszczyć państwo, trzeba doprowadzić do tego, żeby ludzie wyrugowali ze swego życia osobistego wszelkie instytucje państwowe, żeby nauczyli się zaspakajać swoje potrzeby wspólne drogą wolnego zrzeszania się i postępowali w swoim życiu prywatnym tak, jak gdyby żadnego państwa nie było.
  4. Wspólnota uważa, że rewolucja polityczna jest tylko żywiołowym i koniecznym następstwem rewolucji moralnej i jako taka nie daje się nigdy przeprowadzić z góry, własność prywatna zaniknie sama przez się, gdy zwyczaje wspólnotowe zastąpią w życiu ludzkim zwyczaje własnościowe, gdy ludzie w postępowaniu swoim osobistym i codziennym negować będą istniejące prawo własności, i tak samo państwo zniknie samo przez się, gdy rozerwany będzie wszelki łącznik między potrzebami życia ludzkiego a instytucjami państwowemi, gdy lud odmówi wszelkiego współudziału w wykonywaniu praw państwowych; jeden dzień powszechnego bojkotu, wypowiedzenia posłuszeństwa władzom wojskowym, sądowniczym, policyjnym i administracyjnym wystarczy do osłabienia najpotężniejszego państwa.
  5. Celem wspólnoty jest przeprowadzenie rewolucji moralnej, zwyczajowej. Uważa ona, że stworzenie nowego życia ludzkiego, życia, z którego wykluczoną jest zupełnie własność prywatna i państwo, nie jest sprawą oddalonej przyszłości po-rewolucyjnej, lecz przeciwnie, możliwe jest teraz jako akt dobrej woli i szczerości przekonań pewnej grupy jednostek. Zadaniem jej przeto nie jest przygotowanie się do rewolucji społecznej, lecz tworzenie tej rewolucji dziś jeszcze, pomimo istnienia ustroju burżuazyjno-policyjnego, każda bowiem grupa ludzka, która w swoim postępowaniu prywatnem i codziennem przyjęła tryb życia wspólnotowego i bezpaństwowego, jest nietylko wyłomem w ustroju, lecz przedstawia sobą także urzeczywistnienie się świata przyszłości, świata człowieka nowego.

II. Praktyka.

Rewolucja dziejowa, którą Wspólnota przeprowadza, wyraża się w następujący sposób.

  1. Podstawą istnienia wspólnoty jest braterstwo, pomoc wzajemna, którą ona przeciwstawia dobroczynności, jałmużnie i opiece rządowej. Wspólnota bierze w obronę dobrobyt jednostki i stara się ją ochronić przed wszelką krzywdą.
    W postępowaniu zasada ta wyraża się tem:
    a) Jeżeli Wspólnota jest robotniczą lub chłopską, i zachodzi wypadek skrzywdzenia człowieka przez fabrykanta, majstra, właściciela lub rządcę majątku i t p., natenczas zamiast wzywania pomocy inspektora lub sądu za pokrzywdzonym ujmuje się Wspólnota i żądaniem zbiorowem, strejkiem lub bojkotem wymaga naprawienia krzywdy.
    b) Jeżeli kto z towarzyszy zostaje bez środków do życia z powodu utraty zarobku, kalectwa, choroby, starości lub jakiejkolwiek innej przyczyny, natenczas zamiast korzystać z jałmużny lub instytucyj dobroczynnych, korzysta z pomocy i opieki wspólnoty.
    c) Jeżeli pozostają dzieci bez opieki, dzieci te nie są oddawane do domu podrzutków, lecz opiekuje się nimi Wspólnota.
    Sposób przeprowadzenia sprawy w każdym wypadku może być rozmaity i nie daje się ująć w żadne ogólne normy: w każdej poszczególnej sprawie Wspólnota decyduje, jak ma ją załatwić i wybiera spośród siebie tych, co daną rzecz mają przeprowadzić. Albo też ma Wspólnota pewne swoje instytucje stałe, np. londyńskie towarzystwa wzajemnej pomocy, tak zwane „współsąsiedztwa“, szeroko rozpowszechnione w ubogich dzielnicach miasta, mają swoich lekarzy, apteki bezpłatne, ochrony dla dzieci i t. p. opłacane ze składek członków.
  2. Wspólnota przeciwstawia własności prywatnej własność wspólną. Pomimo, że żyje w ustroju, opartym na prawie własności prywatnej — neguje to prawo i postępuje tak, jak gdyby go wcale nie było.
    W życiu swoim stwarza świat własności wspólnej, która wyraża się przedewszystkiem w życiu prywatnem każdego z jej członków:
    a) Wspólnota dba o to, aby podstawy życia, t. j. odżywianie się, były jednakowe dla wszystkich jej członków. (Przeprowadzenie tego w każdej wspólnocie może być inne, zależnie od warunków życia. W robotniczych mogą być wspólne kuchnie, piekarnie, rzeźnie, jak np. w Belgii; w chłopskich wspólne posiadanie narzędzi, nawozu, ziarna, wspólne korzystanie z łąk, bydła; w studenckich jednakowy rozdział pieniędzy przeznaczonych na żywność).
    b) Członek wspólnoty nie korzysta z dochodów z kapitału lub majątku ziemskiego, jeżeli takowe posiada.
    c) Nie pożycza nigdy nikomu na procent i weksel.
    d) Nie upomina się nigdy u nikogo sądownie o pożyczone pieniądze.
    e) Nie prowadzi żadnego przedsiębiorstwa opartego na wyzysku.
    f) Zwraca się swobodnie i szczerze do towarzyszy, gdy potrzebuje pomocy, nie uważając tego ani za jałmużnę, ani za pożyczkę.
    g) Nie procesuje się sądownie o spadki, podziały familijne i t. p. i nie czyni koło tego żadnych zabiegów z krzywdą innych.
    h) Nie uznaje żadnych praw krzywdzących ludzi i nigdy z nich nie korzysta, jak np. z prawa przyznającego kobiecie tylko 14-tą część spadku, z prawa wydziedziczenia kogoś z jego własności dla braku dowodów formalnych, z prawa wydziedziczenia za długi i t. p.
  3. Wspólnota nie uznaje żadnego państwa i dąży do tego, aby wszystkie potrzeby ludzkie zbiorowe, wymagające organizacji, zaspakajane były przez swobodne stowarzyszenia. Nieuznawanie państwa wyraża się w postępowaniu prywatnem każdego z jej członków.
    a) Członek wspólnoty nie podaje skarg do sądu.
    b) Nie bierze udziału w sądach przysięgłych.
    c) Nie świadczy przed sądem, chyba w celu ocalenia podsądnego.
    d) Nie przyjmuje wezwania sądowego w sprawach cywilnych.
    e) Nie wykonywa wyroków sądowych, które mu dają moc krzywdzenia kogoś.
    f) Nie denuncjuje złodziei ani zbrodniarzy przed policją.
    g) Nie pomaga policji w wykryciu lub schwytaniu przestępcy.
    h) Nie przyjmuje żadnej posady w służbie policyjnej lub jakiejbądź służbie rządowej.
    i) Nie bierze udziału w żadnych instytucjach przez rząd zakładanych lub protegowanych (jak np. kuratorja trzeźwości, czytelnie wiejskie, zakłady dobroczynności i t. p.).
    k) Nie bierze udziału w żadnych objawach legalizmu rządowego, ani w żadnych składkach przez rząd inicjowanych (jak np. proponowane gminom wiejskim składki na pomniki, szkoły, czytelnie).
    l) Jeżeli nie może odmówić złożenia przysięgi (jak np. w wojsku) to jednak nie przywiązuje do niej żadnej wartości wewnątrz sumienia swego.
    m) Jeżeli nie może odmówić służby wojskowej, to jednak w razie wojny zachowuje się tak, by nie szkodzić ludziom, zatem zupełnie biernie.
    n) Nie uznaje żadnych praw cywilnych, jakie rząd daje w małżeństwie nad żoną i dziećmi.
    o) Nie oddaje dzieci do szkół rządowych.
    W celu wyrugowania z dusz ludzkich nałogów państwowości, jak i zaspokojenia istotnych potrzeb człowieka, Wspólnota stara się jaknajbardziej o rozwinięcie w ludziach potrzeby i umiejętności swobodnego zrzeszania się dla pewnych celów życiowych wspólnych, propaguje zatem tajne nauczanie, zakłada wolne szkoły i uniwersytety, ażeby niemi zastąpić oświatę rządową; propaguje zakładanie stowarzyszeń do walki z alkoholizmem, ażeby wyprzeć i uczynić niepotrzebną działalność kuratorjów rządowych. Dąży również do tego, aby wszelkie zatargi i spory osobiste między ludźmi były rozstrzygane tylko przez sądy polubowne towarzyszy, jeżeli rozstrzygnięcie sprawy jest konieczne.
  4. Wspólnota uważa, że wyswobodzenie się człowieka z pracy przymusowej jest pierwszym warunkiem jego rozwoju duchowego i jego uzdolnień do walki z instytucjami ucisku, przeciwdziała zatem wszystkiemu, co dąży do obarczania ludzi pracą, i dopomaga wszystkim wysiłkom ku zdobyciu godzin swobodnych, organizując w tym celu strejki, bojkoty i inne protesty zbiorowe. W postępowaniu prywatnym dążenie to wyraża się w następujący sposób:
    a) Członek wspólnoty nie wyzyskuje niczyjej pracy; jeżeli np. ma do czynienia ze służbą domową, to może korzystać z takowej nie inaczej, jak na zasadzie zupełnej równości pracy i wygód życiowych.
    b) Nie korzysta z pracy uczniów lub terminatorów, jeżeli jest rzemieślnikiem; będąc majstrem lub brygadierem w fabryce, nie obciąża robotą zależnych od siebie robotników i nie stara się wyciągnąć dla siebie jakichkolwiek korzyści z ich pracy; jeżeli jest chłopem posiadającym ziemię, i musi przyjąć najmitę do pomocy w gospodarstwie, natenczas dzieli się z nim zarówno pracą, jak i dochodem.
    c) Dla ułatwienia pracownikom handlowym walki o skrócenie dnia roboczego Wspólnota bojkotuje te sklepy, magazyny, które nie dają odpoczynku swym najmitom w dnie świąteczne, lub gdzie warunki pracy są zbyt ciężkie.
  5. Wspólnota uważa, że jedynym grzechem jest krzywda ludzka, a jedyną cnotą braterstwo, po za tem każdy może robić, co mu się podoba.
    W postępowaniu wyraża się to tak:
    a) Członek wspólnoty traktuje z jednakowym poszanowaniem wszelkie stosunki miłości między kobietą a mężczyzną; uważa, że jest to nietykalna dziedzina indywidualnej swobody, do której żadna etyka wtrącać się nie powinna; zło zaczyna się wtedy, gdy wynika krzywda ludzka.
    b) Członek wspólnoty bierze w obronę pożycie nieślubne i przeciwdziała opinji krzywdzącej kobietę pod tym względem, opinji, której skutkiem jest nietylko moralne zgnębienie kobiety, utrudnienie jej życia, lecz także ukrywanie dzieci w domach podrzutków, zabijanie i różne przedsiębiorstwa pieniężne, których celem jest potajemne tracenie dzieci nieprawych, a których podstawą jest właśnie wstyd matki i zgnębienie jej przez społeczeństwo „moralne“.
    c) Członek wspólnoty bierze w obronę prostytutki, domaga się postępowania z niemi takiego samego, jak z każdą tak zwaną „uczciwą kobietą“, poszanowania ich godności ludzkiej, występuje przeciwko tym przepisom policyjnym, które krępują ich swobodę i upokarzają je; nie uczęszcza do domów tolerancji, ponieważ są one instytucją wyzysku i przemocy nad kobietą.
    d) Członek wspólnoty potępia etykę „honoru“, nie przyjmuje pojedynków i nie wyzywa; nie czuje się obrażony żadną obelgą, uważa, że obelga plami tylko tego, kto ją popełnia.
    e) Nie uznaje obowiązku prawdomówstwa ani przysięgi, jeżeli powiedzenie prawdy lub dotrzymanie przysięgi może przynieść krzywdę człowiekowi.
    f) Potępia wszelkie objawy szowinizmu narodowego, ponieważ ten przeszkadza braterstwu ludzi.
  6. Wspólnota uważa braterstwo ludzi za podstawę wszystkich ideałów, za najważniejszy czynnik rewolucyjny w sprawie obalenia własności, państwa i całej dzisiejszej etyki policyjno-burżuazyjnej, stara się wszystkiemi sposobami rozwinąć w ludziach zdolność do przyjaźni bezinteresownej, potrzebę wspólnych przyjemności, pojmowanie życia jako poszukiwania zbiorowego szczęścia. Dlatego znosi wewnątrz siebie wszelkie formy konwencjonalne, wszystko, co rozdziela ludzi i czyni ich bardziej obcymi sobie, wszystko, co budzi pomiędzy nimi nieśmiałość, nieufność wzajemną, skrytość.
    a) Do takich rzeczy należy przedewszystkiem nałóg potępiania i wytykania wad. W wspólnocie nikt nikogo nie potępia, nie uznaje się wyższości i niższości moralnej; każdą wadę lub występek uważa się za zjawisko naturalne, dające się zupełnie usprawiedliwić; uważa się, że w każdym człowieku są zaczątki zarówno wszystkich złych, jak i wszystkich dobrych rzeczy, przewaga zaś jednych lub drugich zależy tylko od warunków życia.
    b) Do rzeczy rozdzielających ludzi należą także wszelkie formy konwencjonalnego obcowania z sobą i jako takie są bezwarunkowo potępione w wspólnocie.